Olbrzymia większość zakażeń

Musimy stwierdzić z całą ,stanowczością, że olbrzymia większość zakażeń połogowych jest następstwem wprowadzenia drobnoustrojów z zewnątrz za pośrednictwem rąk lekarza lub położnej, narzędzi czy też materiału opatrunkowego, a więc wskutek niedbalstwa lub też nieznajomości zasad aseptyki i antyseptyki. Znamy jeszcze inne źródła zakażenia, jak dotykanie narządów płciowych lub samobadanie się przez rodzącą. Jeszcze inne źródło stanowi spółkowanie w ostatnich dniach ciąży lub na początku porodu. Przeniesienie zakażenia własną niemytą ręką rodzącej nie wymaga dalszych wyjaśnień, natomiast bakteriologiczne badanie wydzieliny napletka wykryło w niej, aż w 75% obecność paciorkowców, co wyjaśnia zakażenie po stosunkach w samym końcu ciąży. Dawniejsze przypuszczenia, że zakażenie może przedostać się z powietrza, na podstawie ostatnich badań zostało zupełnie odrzucone. Natomiast ustalono, że nosiciele zarazków w gór-nych drogach oddechowych, udzielający pomocy fachowej są niebez-pieczni dla rodzących i położnic. Głośne mówienie, kaszel, kichanie wraz z kropelkami wydalanego śluzu przenosi drobnoustroje nawet na dużą odległość. Tą drogą zakażenie może się dostać bezpośrednio na ranę, lub pośrednio przez narzędzia i materiał opatrunkowy. Dlatego też zalecamy personelowi, mającemu styczność z rodzącymi lub położni-cami, noszenie masek z gazy.

Wiadomo nam na podstawie ścisłych obserwacji, że istnieje saa.no- zakażenie, które może powstać dzięki przedostaniu się drobnoustrojów istniejących w dolnej części dróg rodnych do ran połogowych. Znany nam jest podział czystości pochwy na cztery stopnie, jak również bio-logiczna zdolność pochwy doi samooczyszczania się w czasie ciąży, a głównie w jej drugiej połowie. Tym niemniej pierwszy stopień czystości pochwy stwierdzamy tylko u 60°/o kobiet ciężarnych, a w 40% u kobiet nieciężamych. Istnieje zatem pewien procent ciężarnych, u których z różnych przyczyn stwierdzono trzeci i czwarty stopień czystości pochwy. Drobnoustroje chorobotwórcze znajdujące się w pochwie mogą do pewnego czasu zachowywać się jak saprofity, lecz w sprzyjających ‚okolicznościach, jakimi są poród i połóg, uzłośliwić się. Pomimo zupełnie samoistnego przebiegu porodu, bez badania rodzącej i prowadzonych zupełnie jałowo, samozakażenie występuje w małym procencie przypadków. Oczywiście, że do samozakażenia nie zaliczamy rzeżączki, ani też tych zakażeń, które drogą krążenia dostają się do macicy z odległych ognisk chorobowych, lub też dawniej istniejących, schorzeń narządu rodnego. Samozakażeniem nazywamy wyłącznie te przypadki, w których drobnoustroje, istniejące w drogach rodnych, przed porodem zakażają rany połogowe.

Nie każde podwyższenie ciepłoty w ciąży, poronieniu i porodzie, czy też połogu, jest zakażeniem, gdyż może ono powstać i z innych schorzeń, nie mających związku z narządem rodnym. Wobec stwierdzenia usunąć i uraiwic uoOry odpływ odchodów, powstrzymując się od dal-szego leczenia w postaci przepłukiwań macicy lub pochwy.

Jeśli w okolicy pękniętego krocza, czy też dolnej części pochwy powstanie wrzód połogowy, nie wolno mechanicznie usuwać nalotów, przez ścieranie lub zeskrobywanie. W zupełności wystarcza kładzenie na ranę wilgotnych gazików, przepojonych ^/sooo rozczynem sublimatu, zmienianych kilka razy na dobę. Na obrzękłe tkanki krocza i, sromu stosujemy okłady z wody Burowa, również często zmieniane. Jeśli uprzednio zeszyte krocze ropieje, należy natychmiast szwy zdjąć i leczyć jako otwartą ranę, w sposób wyżej opisany.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>